Stopnie choroby zwyrodnieniowej kolana – objawy i leczenie na każdym etapie

Choroba zwyrodnieniowa stawu kolanowego, nazywana gonartrozą, rozwija się zwykle latami. Nie każdy ból kolana oznacza od razu endoprotezę, ale też nie każdy etap da się leczyć tymi samymi metodami. Pierwsze objawy łatwo zbagatelizować, a później trudno ocenić, czy coś się zmieniło. Znajomość stopni zaawansowania pomaga zrozumieć opis zdjęcia RTG, zadać lekarzowi właściwe pytania i realnie ocenić, czego można się spodziewać po ćwiczeniach, zastrzykach czy operacji.

Jak lekarz określa stopień zwyrodnienia kolana

Najczęściej stosowana jest skala Kellgrena i Lawrence'a, oparta na zdjęciu rentgenowskim kolana wykonanym na stojąco. Radiolog ocenia w niej trzy główne elementy: zwężenie szpary stawowej, czyli przestrzeni zajmowanej przez chrząstkę, obecność osteofitów, czyli wyrośli kostnych na brzegach stawu, oraz zmiany w kości pod chrząstką, na przykład jej stwardnienie.

Na tej podstawie wyróżnia się cztery stopnie zaawansowania, od zmian ledwie widocznych do niemal całkowitej utraty chrząstki. Czasem w opisie pojawia się też stopień zerowy, oznaczający brak zmian w obrazie RTG.

Warto pamiętać o dwóch rzeczach:
• obraz na zdjęciu nie zawsze odpowiada nasileniu bólu – ktoś z drugim stopniem może cierpieć bardziej niż ktoś z trzecim;
• RTG nie pokazuje dobrze samej chrząstki, łąkotek ani więzadeł, dlatego lekarz czasem zleca rezonans magnetyczny lub USG.

Ostateczną decyzję o leczeniu podejmuje się więc nie na podstawie samej cyfry w opisie, ale po połączeniu wyników badań z objawami, wiekiem, aktywnością i oczekiwaniami pacjenta. Dlatego ten sam stopień u dwóch osób może oznaczać zupełnie inny plan działania.

Stopień pierwszy: pierwsze sygnały i czas na profilaktykę

W pierwszym stopniu zmiany na zdjęciu są minimalne: szpara stawowa jest prawidłowa lub tylko wątpliwie zwężona, mogą pojawić się drobne osteofity. Objawy bywają dyskretne. Kolano sztywnieje rano lub po dłuższym siedzeniu, ale rozchodzi się po kilku minutach. Dyskomfort pojawia się po intensywnym wysiłku, długim marszu albo na schodach.

To najlepszy moment, żeby zadbać o staw, bo chrząstka jest jeszcze w dużej mierze zachowana. Na tym etapie podstawą są:
• regularne ćwiczenia wzmacniające mięśnie uda i pośladków;
• ruch o niskim obciążeniu, taki jak pływanie, rower czy nordic walking;
• redukcja nadwagi, która zmniejsza obciążenie kolana przy każdym kroku;
• wygodne obuwie i unikanie długiego klęczenia.

Pomocne bywa też prowadzenie prostego dziennika aktywności i bólu, który pokazuje, co kolanu służy, a co mu szkodzi. Leki przeciwbólowe stosuje się zwykle doraźnie i zgodnie z zaleceniem lekarza. Jeśli dolegliwości utrzymują się mimo zmian stylu życia, ortopeda może rozważyć fizjoterapię, a w części przypadków także zastrzyki z osocza bogatopłytkowego (PRP), które mogą łagodzić stan zapalny. Ważne, aby nie lekceważyć pierwszych sygnałów, ale też nie wpadać w panikę: wiele osób z tym stopniem żyje aktywnie przez długie lata.

Stopień drugi: moment, w którym leczenie daje najwięcej

W drugim stopniu osteofity są już wyraźne, a szpara stawowa może być lekko zwężona. Ból pojawia się częściej, także przy zwykłych czynnościach: wstawaniu z krzesła, schodzeniu ze schodów, dłuższym staniu. Po wysiłku kolano może lekko puchnąć.

To etap, na którym metody zachowawcze mają zwykle najwięcej do zaoferowania. Oprócz ćwiczeń i fizjoterapii lekarz może zaproponować zastrzyki dostawowe, w tym leczenie regeneracyjne z użyciem materiału samego pacjenta:
• PRP, czyli osocze bogatopłytkowe z czynnikami wzrostu, podawane pojedynczo lub w serii;
• SVF, czyli frakcję naczyniowo-zrębową uzyskaną z niewielkiej próbki tkanki tłuszczowej i łączoną z osoczem, gdy zmiany są bardziej wyraźne i celem jest dłuższy efekt.

Moskiewska klinika City Medical Centre opisuje takie podejście na stronie o leczeniu choroby zwyrodnieniowej stawów, przygotowanej dla pacjentów z Krakowa. Zaznacza, że SVF w chorobie zwyrodnieniowej stosuje się głównie we wczesnym i umiarkowanym stadium, a zastrzyki wykonuje się pod kontrolą USG. Ból zwykle słabnie w pierwszym miesiącu, a pełny efekt rozwija się przez około pół roku, choć przebieg jest u każdego inny. Czy taka metoda pasuje do konkretnego kolana, lekarz ustala po analizie badań.

Stopień trzeci: ból na co dzień i ograniczony ruch

W trzecim stopniu szpara stawowa jest wyraźnie zwężona, osteofitów jest więcej, a kość pod chrząstką ulega stwardnieniu. Ból towarzyszy już większości codziennych czynności, może też pojawiać się w nocy. Kolano nie prostuje się lub nie zgina do końca, czasem słychać trzeszczenie, a oś nogi może się zmieniać, na przykład w kierunku szpotawości.

Na tym etapie celem leczenia jest przede wszystkim zmniejszenie bólu i utrzymanie sprawności. Lekarz może łączyć kilka metod:
• fizjoterapię nastawioną na zakres ruchu i siłę mięśni;
• zaopatrzenie ortopedyczne, na przykład ortezę odciążającą lub laskę noszoną w ręce po stronie zdrowej nogi;
• leki i zastrzyki dostawowe dobrane do stanu pacjenta;
• w wybranych przypadkach leczenie regeneracyjne, jeśli badania pokazują, że zmiany są jeszcze umiarkowane.

Trzeci stopień to często moment, w którym warto zasięgnąć opinii więcej niż jednego specjalisty. Jeden lekarz może zaproponować próbę leczenia zachowawczego, inny od razu zabieg. Obie opinie mogą mieć sens, a rozstrzygają je szczegóły obrazu RTG i rezonansu, wiek, aktywność oraz to, jak bardzo ból ogranicza życie. Warto zapytać każdego lekarza, na jakiej podstawie proponuje daną drogę i czego realnie można się po niej spodziewać.

Stopień czwarty: kiedy endoproteza jest uczciwą odpowiedzią

W czwartym stopniu chrząstki jest bardzo mało lub nie ma jej wcale, szpara stawowa jest prawie zamknięta, a kości trą o siebie. Ból bywa stały, także w spoczynku i w nocy, a przejście krótkiego dystansu staje się wyzwaniem. Deformacja kolana jest często widoczna gołym okiem.

W takiej sytuacji zastrzyki, w tym PRP czy SVF, zwykle nie przywrócą komfortu życia na dłużej. Rzetelny lekarz powie wprost, że realniejszym rozwiązaniem jest wymiana stawu na endoprotezę, i omówi z pacjentem przygotowanie do operacji oraz rehabilitację. Tak ujmuje to również City Medical Centre: przy zaawansowanym stadium lekarz uczciwie informuje, jeśli endoproteza jest lepszą opcją.

Niezależnie od stopnia warto przygotować się do konsultacji:
• zabrać aktualne zdjęcie RTG na stojąco oraz wynik rezonansu lub USG, jeśli były wykonywane;
• spisać przyjmowane leki i choroby przewlekłe;
• opisać, kiedy kolano boli najbardziej i jakie czynności sprawiają trudność.

Niektóre kliniki, w tym City Medical Centre, oferują bezpłatną wstępną ocenę badań przesłanych przed wizytą. To dobry sposób, by poznać swoje możliwości, zanim zapadnie decyzja o dalszym leczeniu.